W dniu 19.09.2010r. skromna, ponieważ tylko dwuosobowa delegacja Koła Naukowego Historyków, wzięła udział w rekonstrukcji bitwy pod Tomaszowem Lubelskim. Jeden z naszych członków, a zarazem czynny działacz Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej – Paweł Drymajło (klasa IIc) w niemieckim mundurze toczył ciężki bój na polach Dąbrowy Tomaszowskiej przeciwko polskim oddziałom.
Na wstępie licznie zgromadzona widownia zobaczyła przepiękne widowisko teatralne ukazujące obrazy z życia Tomaszowa Lubelskiego w 1939 roku. Potem rozgorzała bitwa, a miasto przechodziło kilka razy z rąk do rąk. Duży teren przeznaczony pod rekonstrukcję pozwalał na szerokie zaprezentowanie działań różnych formacji, zarówno niemieckich, jak i polskich. Ale paradoksalnie utrudnił on w pewnym momencie odbiór widowiska, gdyż akcja przeniosła się dość daleko na jedną ze stron i część widowni miała problem z dostrzeżeniem wydarzeń. Warto wspomnieć o dodatkowej atrakcji, jaką bez wątpienia był atak niemieckiego samolotu na ludność cywilną pochodzenia żydowskiego zgromadzoną w prowizorycznie wykonanym miasteczku. Sama rekonstrukcja nie trwała długo, aczkolwiek była niezwykle efektowna, o czym świadczyły entuzjastyczne reakcje licznie zgromadzonej widowni.
Na wstępie licznie zgromadzona widownia zobaczyła przepiękne widowisko teatralne ukazujące obrazy z życia Tomaszowa Lubelskiego w 1939 roku. Potem rozgorzała bitwa, a miasto przechodziło kilka razy z rąk do rąk. Duży teren przeznaczony pod rekonstrukcję pozwalał na szerokie zaprezentowanie działań różnych formacji, zarówno niemieckich, jak i polskich. Ale paradoksalnie utrudnił on w pewnym momencie odbiór widowiska, gdyż akcja przeniosła się dość daleko na jedną ze stron i część widowni miała problem z dostrzeżeniem wydarzeń. Warto wspomnieć o dodatkowej atrakcji, jaką bez wątpienia był atak niemieckiego samolotu na ludność cywilną pochodzenia żydowskiego zgromadzoną w prowizorycznie wykonanym miasteczku. Sama rekonstrukcja nie trwała długo, aczkolwiek była niezwykle efektowna, o czym świadczyły entuzjastyczne reakcje licznie zgromadzonej widowni.
Po zakończonej bitwie publiczność miała możliwość wykonania pamiątkowych zdjęć z wycieńczonymi, ale jakże zadowolonymi rekonstruktorami. Pomimo kilku drobnych uchybień, rekonstrukcję należy ocenić bardzo pozytywnie i już dzisiaj można zapisać ją sobie w kalendarzu przyszłorocznych imprez wartych obejrzenia.
Całość wydarzenia uwiecznił na fotografiach Maciej Hołyszko (klasa IIc). Miejmy nadzieję, że i w naszym regionie, tak jak do tej pory, będą miały miejsce tego typu rekonstrukcje, które są nieocenioną lekcją historii zarówno dla młodszego jak i starszego pokolenia!
- 1044 odsłony








